Tradycyjne smaki świętokrzyskiego – jak zrobić prawdziwą zalewajkę i inne kultowe dania regionalne.

Kuchnia województwa świętokrzyskiego to kwintesencja polskiej tradycji chłopskiej.

Przez wieki opierała się na tym, co dawała ziemia i las: ziemniakach (nazywanych tu pieszczotliwie ziemniokami lub pyrami), kapuście, grzybach, kaszy oraz wieprzowinie. Choć z dzisiejszej perspektywy wydaje się niezwykle prosta, skrywa w sobie głębokie, pocieszające smaki (tzw. comfort food), które idealnie rozgrzewają w chłodne dni. Jeśli chcesz przenieść się kulinarnie w okolice Łysej Góry, nie potrzebujesz drogich składników. Wystarczy kilka podstawowych produktów i odrobina cierpliwości.

Oto przewodnik po kulinarnych skarbach Kielecczyzny wraz z przepisem na absolutną królową lokalnych stołów – autentyczną zalewajkę.

Zalewajka świętokrzyska: czym różni się od żurku?

Wielu osobom spoza regionu zalewajka myli się z klasycznym żurkiem lub białym barszczem. Choć łączy je zakwas, technika przygotowania jest zupełnie inna. Magia zalewajki polega na tym, że pokrojone w kostkę ziemniaki gotuje się w wodzie, a zakwasem z mąki żytniej jedynie się je „zalewa” na samym końcu – stąd nazwa zupy.

Cechy zupy Zalewajka świętokrzyska Klasyczny Żurek
Baza (Wywar) Woda z gotowania ziemniaków, czosnek i przyprawy. Esencjonalny wywar mięsno-warzywny.
Ziemniaki Gotowane bezpośrednio w garnku z zupą (przed dodaniem zakwasu). Często gotowane osobno i podawane na talerzu.
Kwasowość Bardzo wyrazista, mocno czosnkowa, zakwas dodawany na końcu. Łagodniejsza, zbalansowana słodyczą warzyw korzeniowych.

Tradycyjne smaki świętokrzyskiego – jak zrobić prawdziwą zalewajkę i inne kultowe dania regionalne.

Przepis na autentyczną zalewajkę świętokrzyską

Ta zupa to definicja prostoty. Jej smak zależy w 100% od jakości użytego boczku, kiełbasy oraz dobrego, domowego zakwasu żytniego.

Składniki (na duży garnek):

  • Ziemniaki: ok. 800 g (najlepiej odmiany mączystej)
  • Zakwas na żurek: 500 ml (najlepiej z butelki, z mąką na dnie)
  • Boczek wędzony surowy: 250 g
  • Dobra wiejska kiełbasa: 300 g
  • Cebula: 2 duże sztuki
  • Czosnek: 3-4 ząbki
  • Przyprawy: 3 liście laurowe, 4 ziarenka ziela angielskiego, 1 czubata łyżka suszonego majeranku, sól, grubo mielony pieprz, opcjonalnie suszone grzyby (2-3 kapelusze dla aromatu).
  • Śmietana: 3-4 łyżki gęstej śmietany 18% (do zabielenia).

Sposób przygotowania:

  1. Przygotowanie bazy: Ziemniaki obierz i pokrój w średnią kostkę. Zalej je w dużym garnku około 1,5 litra wody. Dodaj liście laurowe, ziele angielskie, suszone grzyby i łyżeczkę soli. Gotuj na małym ogniu, aż ziemniaki będą półtwarde.
  2. Smażenie wkładki: W międzyczasie pokrój boczek i kiełbasę w kostkę. Podsmaż je na suchej patelni, aż tłuszcz się wytopi, a mięso mocno zarumieni. Na koniec dodaj posiekaną w kostkę cebulę i smaż do zeszklenia.
  3. Zalewanie: Gdy ziemniaki są już całkowicie miękkie, dodaj do garnka całą zawartość patelni (wraz z wytopionym tłuszczem, który niesie mnóstwo smaku). Następnie wstrząśnij butelką z zakwasem żytnim i wlej go powoli do garnka. Gotuj całość na wolnym ogniu przez około 5-10 minut, aż zupa lekko zgęstnieje.
  4. Doprawianie: Przeciśnij czosnek przez praskę i dodaj do zupy. Rozetrzyj w dłoniach majeranek (dzięki temu uwolni aromat) i wsyp do garnka. Dopraw pieprzem i ewentualnie solą.
  5. Zabielanie: W miseczce wymieszaj śmietanę z kilkoma łyżkami gorącej zupy (hartowanie), po czym wlej powoli do garnka, cały czas mieszając. Zdejmij z palnika. Podawaj gorącą, najlepiej ze świeżą pajdą chleba!

Inne kultowe dania, które musisz poznać

Zalewajka to tylko wierzchołek góry lodowej. Świętokrzyskie skrywa wiele innych potraw, które zachwycają swoją rustykalną formą i genialnym smakiem.

Kugiel z czermna

To absolutny hit północnej części województwa, a jego korzenie sięgają kuchni żydowskiej. Tradycyjny kugiel to rodzaj gęstej zapiekanki. Przygotowuje się go z tartych, surowych ziemniaków (podobnych do tych na placki ziemniaczane), mieszanych z podsmażoną cebulą, jajkami oraz kawałkami mięsa – najczęściej tłustymi żeberkami, karkówką lub boczkiem. Masę przekłada się do specjalnych, żeliwnych gęsiarek lub prodiża i piecze przez wiele godzin, aż brzegi staną się niesamowicie chrupiące, a mięso zacznie rozpadać się na włókna.

Farszynki świętokrzyskie

Dla fanów dań mączno-ziemniaczanych to prawdziwe niebo w gębie. Farszynki to kotlety przypominające z wewnątrz tradycyjne kluski śląskie lub kopytka (ciasto robi się z ugotowanych, przeciśniętych przez praskę ziemniaków z dodatkiem jajka i mąki ziemniaczanej). Różnica polega na tym, że w ich wnętrzu zamyka się farsz z mielonego mięsa wieprzowego (często mięsa z rosołu) z mocno czosnkową i pieprzową nutą. Kotlety są następnie spłaszczane i smażone na głębokim tłuszczu do uzyskania złotej, chrupiącej skorupki.

Bomby świętokrzyskie

Niezwykle sycące, potężne kluski ziemniaczane. Ciasto powstaje zazwyczaj z połączenia ziemniaków surowych (odciśniętych z nadmiaru soku) oraz ugotowanych. Ich wielkość przypomina zaciśniętą pięść, a wnętrze skrywa solidną porcję mięsnego farszu. Podaje się je tradycyjnie oblane obfitą warstwą okrasy z boczku i cebuli, często w towarzystwie surówki z kiszonej kapusty.

Wskazówka na koniec: Kuchnia świętokrzyska, podobnie jak każda kuchnia o rodowodzie chłopskim, nie lubi pośpiechu i precyzyjnego aptekarstwa. Przepisy traktuj jako drogowskaz. Nie bój się dodać więcej boczku do zalewajki, sypnąć więcej pieprzu do farszynek czy przedłużyć pieczenia kugla. W tych daniach liczy się przede wszystkim wyrazisty, domowy charakter i szczodrość kucharza.